Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

O godzinie 16 czasu polskiego na Portman Road Keith Stroud rozpocznie spotkanie pomiędzy Ipswich Town i Leeds United. The Whites tym samym bedą mogli potwierdzić, że wtorkowy mecz z Bristol City nie by dziełem przypadku, tylko potwierdzeniem, że drużyna Pawi wraca na właścicwe tory.

IPSWICH TOWN

Podopieczni Micka McCartheya w tym sezonie nie zachwycają swoją grą, ale mimo tego potrafią naspuć sporo krwi drużynom z góry tabeli. We wtorek Tractor Boys zabrali 2 punkty grającemu u siebie Brighton. Przeciwko Leeds zagrać nie będzie mógł jednak będący w kapitalnej formie Tom Lawrence. Wypożyczony z Leicester skrzydłowy przeciwko Mewom obejrzał 10 żółtą kartkę w sezonie i teraz czeka go 2 mecze pauzy. Zagrać nie będzie mógł także Toumani Diagouraga na bazie umowy wypożyczenia między obydwoma klubami. Luke Hyam, Jonny Williams, Giles Coke,  Steven Taylor, Adam Webster oraz Dominic Samuel od dłuższego czasu leczą kontuzję i w sobotę na pewno nie zagrają. McCarthy jednak będzie mógł liczyć na powrót Christopha Berry, Cole Skuse oraz Tommy'ego  Smitha, którzy wznowili już treningi.

LEEDS UTD

Problemów kadrowych nie ma za to Garry Monk. Jedyny kontuzjowany ostatnio gracz, Charlie Taylor, wznowił właśnie treningi, ale na występ na Portman Road jest dla niego wciąż za wcześnie. Do składu wróci za to Liam Bridcutt. Na kartki uważać muszą Luke Ayling i Kyle Bartley, którzy do tej pory uzbierali 9 żółtych kartników i ewentualne upomnienie ich w kolejnym meczu będzie oznaczało 2 mecze pauzy.

GŁOS REDKACJI

Krzynek:

We wtorek Pawiom udało się przełamać i zdobyć jakże cenne 3 punkty przeciwko Bristol. Teraz wypadałoby podbudowac morale przed arcyważnymi derbami za 6 punktów, które będą miały miejsce za tydzień. Ipswich od dłuższego czasu jest drużyną rzemieślników. Ekipą bez wirtuozów, ale za to niezwykle twardą i solidną. Największa gwiazda Traktorzystów z Leeds nie zagra, dlatego nasze szanse z pewnością się zwiększą. Obawiam się jednak, że waleczne Ipswich znowu pokrzyżuje nam plany i nie pozwoli im wygrać. W składzie wydaje mi się, że powinny następić dwie zmiany. Na środek pola wrócić bezprzecznie  powinien kapitan Liam Bridcutt. Na skrzydle dałbym szanse Barrowowi, który jako jedyny z naszych wiatraków nie miał możliwości jeszcze gry od pierwszej minuty.

You have no rights to post comments