Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

Kibice Leeds United nie ochłonęli jeszcze po sobotnim arcymeczu, który zafundowali im piłkarze The Whites lejąc Burton aż 5:0, a już dzisiaj czeka ich kolejna wyprawa na Elland Road aby zobaczyć mecz swoich pupili z inną drużyną zajmująca miejsce w dole tabeli Birmingham City. Dla Leeds zwycięstwo w tym spotkaniu może oznaczać awans na pierwsze miejsce w tabeli (jeśli punkty zgubi dziś Cardiff City), tak więc spotkanie zapowiada się bardzo ciekawie. Początek meczu o 20:45 czasu polskiego.

Historia ostatnich spotkań:

W ostatnich latach mecze pomiędzy Leeds a Birmingham są takie jakby dziwne, bo obydwie drużyny zwykły wygrywać na stadionie rywala. Taki stan rzeczy utrzymuje się od 2 sezonów podczas, których Birmingham dwukrotnie wygrało na Elland Road (2:0 i 2:1), a Leeds dwukrotnie na St. Andrews (2:1 i 3:1). Ostatnie zwycięstwo Leeds nad Birmingham na własnym stadionie miało miejsce w październiku 2013 roku, a bramki dla Pawi zdobywali wtedy Matt Smith 2, Rodolph Austin i Ross McCormack.

Sytuacja kadrowa:

Leeds United:

Niepewny jest występ Vernuna Anity i Eunana O’Kanea, którzy przedwcześnie opuszczali boisko w meczu z Burton. Troszeczkę inaczej wygląda sytuacja z Pierre-Michelem Lasoggą, który wciąż czeka kiedy na świat przyjdzie jego dziecko, jednak ostatnie doniesienia mówią o tym, że Niemiec powinien zagrać dzisiaj.

Gaetano Berardi nie znalazł się co prawda w składzie na mecz z Burton, ale w meczu z Birmingham może zająć miejsce na ławce rezerwowych po tym jak wyleczył swoja kontuzje i normalnie trenuje z drużyna. Z kolei Matthew Pennington również jest bliski powrotu do gry, ale raczej jeszcze nie w dzisiejszym spotkaniu. Ponownie zabraknie kontuzjowanego Caleba Ekubana.

Birmingham City:

Napastnik gości Isaac Vassell nie zdąży się wykurować na dzisiejszy mecz i nie pojedzie do Leeds wraz z zespołem. Z kolei Che Adams może wskoczyć od razu do pierwszego składu po tym jak w meczu wyleczył swój uraz i w meczu z Norwich wszedł z ławki rezerwowych.

Carl Jenkinson, który wciąż leczy kontuzjowane ramię nie zagra dzisiaj na Elland Road.

Forma:

Leeds wymiata ostatnio w lidze i pucharze. Zwycięstwo nad Burton przedłużyło serię zwycięstw w lidze do 3, a serie bez straconej bramki do 5 meczów. Pawie zajmują obecnie 2 miejsce w lidze i jeśli wygrają dzisiaj z Birmingham, a Cardiff straci punkty z Preston to piłkarze Thomasa Christiansena wskoczą na 1 miejsce w Championship!

Ostatnie 3 mecze: 5:1 z Newport, 2:0 z Sunderlandem, 5:0 z Burton.

Birmingham z kolei notuje obecnie serię 4 meczów ligowych bez zwycięstwa i 3 kolejnych porażek w lidze. The Blues zajmują 21 miejsc e w tabeli, tuż nad strefą spadkową z dorobkiem 4 punktów.

Ostatnie 3 mecze: 1:2 z Burnemouth; 0:2 z Reading; 0:1 z Norwich.

Głos redakcji:

Makumb:

Nie pamiętam kiedy ostatni raz Leeds zajmowało 1 miejsce w Championship, to musiało być bardzo dawno temu. Dzisiaj więc nadarza się niepowtarzalna okazja żeby awansować na fotel lidera i wszystko zdaje się temu sprzyjać. Uskrzydlona ostatnimi wynikami drużyna, fantastyczna postawa wszystkich piłkarzy, czy nawet seria 5 meczów bez straty bramki! Jest tylko 1 problem trzeba pokonać Birmingham, z którym ostatnio na Elland Road gra się naszym wyjątkowo ciężko! Mimo wszystko myślę, że Leeds dzisiaj zgarnie pełną pule i wygra z The Blues dość łatwo, stawiam na 2:0.

Co do składu to przyznam szczerze, ze nie mam pojęcia co tym razem wymyśli Christiansen, kogo z naszych ofensywnych piłkarzy posadzi na ławce, bo którykolwiek ostatnio nie gra robi to tak dobrze, ze nie daje podstaw aby go nie wystawić. Myślę jednak, że w pierwszej jedenastce tym razem nie zabraknie miejsca dla Ezgana Alioskiego i Macedończyk będzie podwójnie zmotywowany aby ukłuć Birmingham. Mam ogromną nadzieję, że uraz O’Kanea nie jest zbyt poważny i Irlandczyk będzie mógł zagrać, gdyż jest on jednym z najlepszych piłkarzy początku sezonu i ani Klich, ani Vieira mogą nie podołać żeby go zastąpić.

Forza Leeds!!!

 Krzynek:

Po meczu z Nottingham głośno mówiło się, że był to najlepszy mecz Leeds od dłuższego czasu. Z Burton z kolei Pawie zagrały chyba najlepszy mecz od czasów spadku z Premier League. Cisną mi się na usta słowa, że wątpię, żeby taki mecz Leeds mogło szybko powtórzyć, ale z ekipą Chrisitiansena nigdy nic nie wiadomo. The Whites wygrywają kolejne mecze i za każdym razem grając coraz lepiej i szczerze powiedziawszy, to nie jestem w stanie sobie wyobrazić na co jeszcze stać tę drużynę. Birmingham przed sezonem, a zwłaszcza w ostatnim dniu okienka transferowego, naszpikowało się gwiazdami, ale póki co Harry Redknapp nie jest w stanie posklejać tego wszystkiego w jedną całość. Mecz  z Leeds nie jest najlepszym momentem na przełamanie i jestem pewienm że 3 punkty znowu zostaną w domu. Wynik, co prawda, nie będzie tak spektakularny jak w sobotę, ale wygramy spokojnie i znowu z czystym kontem. Do składu zapewne wróci Ezgjan Alioski, ale nawet nie chce myśleć, kogo może zasątpić. Stawiam na Hernandeza, Hiszpan jest najstarszy i jemu odpoczynek przyda się najbardziej.

P.S. Makumb, ostatni raz Leeds liderem dłużej niż 24 godziny było w 1990 roku, kiedy tę ligę Leeds wygrało. 

 

Komentarze  

#4 krzynek 2017-09-13 07:45
wykorzystyliśmy na 100% świetny terminarz, jaki dał nam los. Trzeba ogolić też to Millwall, a potem ciezki trójmecz z Ipswich, Cardiff i Wednesday. Cudownie by było, jak byśmy na kolejną przerwę reprezentacyjną schodzli bez porażki.

Jeszcze sporo bardzo mocnych ekip nami. Kryzysy tez przed nami, oby jak najkrótsze.
#3 Paw 2017-09-12 22:21
nie wierze w to co widze, chyle czola jako chyba najwiekszy sceptyk ruchow transferowych przed sezonem. jak kiedys plakalismy nad brakiem skrzydlowych tak teraz mamy tam niesamowite bogactwo plus dallas wspaniale sie sprawdza w roli jokera. nie ma tez co pierdolic, zaslugujemy na to miejsce w ktorym jestesmy z tego co w tym sezonie gramy. mamy najlepsza defensywe od niepamietnych czasow. generalnie patrzac na to iz faworyci tej ligi (villa, boro, fulham) na razie traca mnostwo punktow to mamy realne szanse w tym sezonie wejsc do premier league i to z pierwszych dwoch miejsc. niesamowita robote robi christiansen, mamy swietna druzyne oby tylko sie nam glebokie kryzysy nie zdarzaly.
#2 adamos_6 2017-09-12 21:13
a Cardiff przegrało
#1 krzynek 2017-09-12 21:10
zadanie wykonane. Ta oborna jest nie do zdarcia.

You have no rights to post comments