Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Łatwe mecze przychodzą nam najciężej. Tak było zawsze i wygląda na to, że nawet kiedy walczymy o baraże, spotkania z drużynami dołu tabeli stanowią dla nas wielkie wyzwanie. Udowodnili to piłkarze Cardiff, którzy pokonali w sobotę na Elland Road bezbarwne Leeds 2:0.

Wnioski z porażki

Gary Monk zmodernizował nieco wyjściową jedenastkę po porażce derbowej z Huddersfield Town. Souleymana Doukarę w ofensywie zastąpił Alfonso Pedraza. W środku obrony zagrał duet Cooper-Bartley. Z powodu choroby nie mógł  wystąpić Pontus Jansson.

Wymiana ciosów

Pawie ruszyły do walki z większym animuszem, głównie za sprawą Stuarta Dallasa. Już na początku Irlandczyk wywalczył rzut wolny, jednak Pablo Hernandez uderzył ze stojącej piłki w mur. Chwilę później Dallas posłał znakomite podanie z prawej strony w kierunku Chrisa Wooda. Nowozelandczyka przed zdobyciem bramki powstrzymał doskonale interweniujący Sean Morrison. Dobrą okazję miał także Hernandez, który ruszył środkiem pola, dochodząc do sytuacji strzeleckiej sprzed „szesnastki”. Jego uderzenie było jednak za słabe.

Wreszcie przyszła dobra okazja dla gości. W 27. minucie Craig Noone dośrodkował z rzutu wolnego wprost na głowę Grega Halforda. Ten jednak uderzył wprost w interweniującego Roberta Greena. 

Swoją szansę na bramkę z rzutu wolnego dostał też Chris Wood. Jego uderzenie wybronił świetnie interweniujący Allan McGregor. 

Ostatnie słowo w pierwszej połowie należało do podopiecznych Neila Warnocka. Luke Ayling pośliznął się i stracił piłkę na rzecz Kadeema Harrisa, który pomknął po skrzydle i zagrał do środka, do nadbiegającego Kennetha Zohore. Kluczową interwencją popisał się Green, który w ostatniej chwili przeciął podanie. 

Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem.

Gorzej i gorzej…

Początek drugiej odsłony nie zwiastował tragedii. Leeds rozpoczęło mocno. Dallas rzucił świetną piłkę na długi słupek, gdzie czekał Luke Ayling, jednak piłkę przechwycił Harris. Doskonałą okazję miał także Liam Cooper, który uderzał po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Hernandeza. Piłka przeszła jednak nad poprzeczką.

Potem do głosu doszło Cardiff. W 53. minucie  Noone zagrał piłkę w pole karne z rzutu wolnego. Dopadł do niej Sean Morrison i umieścił ją w siatce. Chwilę później kolejną okazję do zdobycia gola miał Noone, jednak jego strzał pewnie obronił Green. Następna szansa to strzał Zohore. Piłkę z linii bramkowej wybił Luke Ayling. 

Ataki Cardiff musiały przynieść podwyższenie wyniku. W 71. minucie fantastyczny rajd przeprowadził Aron Gunnarsson, który w polu karnym zagrał do nieobstawionego Kennetha Zohore, który umieścił piłkę w pustej bramce.

Leeds próbowało jeszcze zdobyć gola, ale ich ataki były pozbawione dynamiki. Jedyną sytuację, po zagraniu Aylinga, zmarnował Roofe. Później skrzydłowy Leeds miał jeszcze jedną okazję, ale w sytuacji sam na sam przegrał pojedynek z bramkarzem.

Najlepszym podsumowaniem tego żałosnego dnia na Elland Road jest czerwona kartka Liama Bridcutta, którą otrzymał w efekcie drugiej żółtej.

Leeds: Green, Ayling, Bartley, Cooper, Berardi, Dallas (Sacko 62), Vieira (Doukara 76), Bridcutt, Hernandez, Pedraza (Roofe 71), Wood.  
Rezerwowi: Silvestri, O’Kane, Barrow, Coyle.

Cardiff: McGregor, Morrison, Richards, Ralls, Noone, Bamba, Halford, Connolly, Gunnarsson, Harris (Hoilett 87), Zohore (Lambert 87).  
Rezerwowi: Bennett, Whittingham, John, Murphy, Healey.

Żółte kartki: Ayling, Cooper, Bridcutt (Leeds), Halford (Cardiff)

Czerwona kartka: Bridcutt (Leeds)

Sędzia: J. Linington

Widzów: 31,516

You have no rights to post comments