Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Za każdym razem po przerwie na mecze reprezentacji Leeds United przegrywało swoje mecze. Po ostatniej przerwie Pawie przegrały nawet w dwóch kolejnych meczach. Przerwać tę passe podopieczni Garry'ego Monka będą mogli już jutro. Na Elland Road przyjedzie Preston North End Simona Graysona. Początek starcia o godzinie 16.

LEEDS UNITED

Ostatnie 5 meczów Leeds to dwa remisy, zwycięstwo oraz dwie porażki. Ostatni raz 3 kolejne mecze Leeds przegrało jeszcze za panowania Uwe Roslera. Przeciwko The Lilly Whites nie wiadomo, czy zagrać będzie mógł Hadi Sacko. Francuz leczy uraz kostki i w ostatniej chwili ma zapaść decyzja, czy będzie mógł zagrać. Drugi z 6 meczów zawieszenia musi odpokutować także Liam Cooper. Więcej zmartwień kadrowych Garry Monk nie ma.

PRESTON NORTH END

Piłkarze Simona Graysona ostatnio imponują formą. W minionej kolejce Preston rozbiło w pył Bristol City. Szczególną formą imponuje Tom Barkhuizen, który dzisiaj rano odebrał nagrodę dla piłkarza Marca w Championship. The Lilly Whites wciąż marzą o awansie do baraży i ewentualne zwycięstwo z Leeds na pewno te marzenia podsyci. Na Elland Road nie pojadą kontuzjowani John Welsh, Tyias Browning i Calum Woods. Pod znakiem zapytania stoi także występ Marnicka Vermijla.

GŁOS REDAKCJI:

Krzynek:

Takiej presji piłkarze Leeds nie nosili na sobie chyba od jesiennego meczu z Blackburn. Jeszcze dwie kolejki temu wydawało się, że już nic nie zabierze Leeds miejsca w barażach, tymczasem dwie kolejne porażki z Reading i Brentofrd sprawiły, że przewaga Pawi nad 7 w tabeli Fulham stopniałą ledwie do 5 punktów. Jeżeli weźmiemy jeszcze pod uwagę, ze w Wielki Piątek The Whites zmierzą się na wyjeździe z Newcastle United, to mecz z Preston nabiera kolosalnego znaczenia. Porażka w ogóle nie wchodzi w grę, remis także naszych problemów nie rozwiąże. Jednak do zgarnięcia 3 punktów The Peackocs będą potrzebowali dużo więcej ognia z przodu. To właśnie konstruowanie akcji w ostatnich meczach nam nie wychodzi. Leeds gra wolno, bez pomysłu i bez błysku. Kompletnie zawodzi linia środkowa. Trzeba też wziąć pod uwagę, że Leeds grajace w tym sezonie na Elland Road to zupełnie inny zespół niż ten grający na obcych stadionach. Głęboko wierzę, że ponownie zapełnione ponad 30 tysiącami widzów Elland Road poniesie naszą drużynę i Simon Grayson będzie musiał po raz drugi w tym sezonie uznać wyższość  swojego ukochanego klubu.

Ceterum censeo Cellino expullendum esse.

You have no rights to post comments