Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

Lepszego debiutu nie można sobie wymarzyć. Samuel Saiz pozyskany tego lata z hiszpańskiej Huesci w najlepszy możliwy sposób przywitał się z kibicami Leeds. Gracze Port Vale faulowali go raz za razem, kopiąc nie tylko w nogi, ale także… w głowę. Hiszpan odpowiedział im w najlepszy możliwy sposób. Zdobył trzy gole, które pozwoliły graczom Pawi awansować do kolejnej rundy Pucharu Ligi Angielskiej.

Powiedzieć, że Thomas Christiansen przebudował skład w porównaniu do meczu ligowego, to nic nie powiedzieć. Jedynie Luke Ayling i Felix Widewald byli piłkarzami, którzy zaczynali inauguracyjny mecz Champiosnhip. Vurnon Anita, Connor Shaughnessy i Hadi Sacko także wyszli w pierwszym składzie na mecz z Port Vale i zaliczyli minuty w spotkaniu z Boltonem. W środowy wieczór na Elland Road mogliśmy zobaczyć kilka debiutów. Pierwszy raz w koszulce Leeds wystąpili: Ekuban, Saiz, Klich, Gomes i Borthwick-Jackson.

 

LEKCEWAŻĄCO NA POCZĄTKU

Zawiedli się ci którzy myśleli, że podopieczni Michaela Browna spróbują nawiązać z Leeds walkę jak równy z równym. Zespół z League Two od początku nastawił się na defensywę, swoich szans upatrując w kontratakach i stałych fragmentach gry.

Już w pierwszych minutach Stuart Dallas sprawdził czujność bramkarza gości strzałem z dystansu. Rob Lainton spisał się na medal. Chwilę później groźną sytuację stworzyli piłkarze przyjezdnych. Rekel Pyke znalazł się w polu karnym i zdołał uderzyć piłkę, jednak zrobił to zbyt słabo i Wiedwald nie miał problemów z obroną strzału. 

Przełamanie wyniku nadeszło w 13. minucie. Z lewej strony akcję przeprowadził Stuart Dallas, który nieudanie dośrodkowywał w pole karne przeciwnika. Nieudanie na tyle, że piłka trafiła w słupek, a następnie prosto pod nogi Samu Saiza. Hiszpan spokojnie opanował piłkę, ustawił sobie do strzału i posłał ją do bramki, odbijając od tego samego słupka, który wcześniej „podawał” mu fubtolówkę.

Kilka minut później szczęścia z dystansu próbował Cameron Bothwick-Jackson, jednak jego uderzenie poszło prosto w bramkarza. Wypożyczony z Manchesteru United obrońca chwilę później stanął przed kolejną szansę, którą wypracowali mu Saiz i Dallas, niestety jego strzał z woleja okazał się niecelny. Dobrą szansę miał też Vurnon Anita, który z okolic szesnastego metra dobijał strzał Ekubana. Piłka również i w tym przypadku poszybowała nad bramką.

Kiedy pierwsza połowa zbliżała się ku końcowi, niespodziewanego gola zdobyli goście. Jak można było przewidzieć, udało się to po stałym fragmencie gry. W 37. minucie daleki wyrzut z autu w pole karne Leeds przedłużył jeden z zawodników Port Vale, a do piłki dopadł Michael Tonge, który z najbliższej odległości wpakował ją do bramki. Warto zaznaczyć, że były piłkarz Pawi nie celebrował zdobytego gola.

 

SAMU SAIZ SHOW

Druga połowa zaczęła się od kolejnych ataków gospodarzy. Najpierw z dystansu próbował Vieira, a potem szczęścia szukał aktywny dzisiaj Caleb Ekuban, jednak jego strzał wybronił Sam Hornby, który w przerwie zastąpił Roba Laintona.

W 58. minucie na placu gry zameldował się Ezgjan Alioski, który zmienił beznadziejnie grającego Hadiego Sacko. Macedończyk od razu wywarł gigantyczny wpływ na grę podopiecznych Christiansena. W swojej pierwszej akcji oddał groźny strzał, zmuszając bramkarza do wybicia piłki na róg. Stały fragment gry przyniósł świetną sytuację, kiedy Jackson uderzał głową, a futbolówkę sprzed linii wybili obrońcy Port Vale.

Wreszcie udało się jednak wyjść na prowadzenie. Samu Saiz, poniewierany przez podopiecznych Michaela Browna przez cały mecz, postanowił swoją złość wyładować zdobywając gole. W 60. minucie genialnym prostopadłym podaniem w polu karnym odnalazł go Ronaldo Vieira. Saiz w pełnym sprincie przyjął piłkę i jednym zwodem ominął bramkarza, pakując piłkę do siatki z ostrego kąta.

Dwie minuty później Saiz przybił pieczątkę pod swoim wymarzonym debiutem. Akcję ze środka pola rozprowadził Alioski, który zagrał prostopadle do Ekubana. Ten piętką oddał piłkę Saizowi, a Hiszpan uderzył ponad interweniującym bramkarzem, zdobywając hattricka.

Następnie dwie dobre sytuacje stworzył sobie sam Alioski. Za każdym razem niewiele brakowało, aby piłka poleciała w światło bramki. Swojego debiutanckiego gola w 83. minucie zdobył także i Caleb Ekuban. Włoski napastnik starał się cały mecz i jego gra momentami wyglądała lepiej, a czasem gorzej. Trzeba jednak przyznać, że chłopak na gola zasłużył. W akcji znów uczestniczył duet Alioski-Saiz. Pierwszy z nich minął rywala po prawej stronie i zagrał wzdłuż linii szesnastego metra. Piłkę znakomicie przepuścił Samu Saiz, a ta trafiła wprost pod nogi Ekubana, który posłał ją w prawy róg bramki, ustalając tym samym wynik spotkania.

W 88. minucie z boiska wyleciał Gavin Gunning, który otrzymał drugą żółtą kartę po tym jak kopnął i uderzył w głowę Alioskiego. Wyglądało na to, że obrońca gości był zirytowany faktem jak swobodnie Macedończyk czuje się tego dnia na boisku. Sędzia i tak był litościwy, ponieważ mógł pokazać piłkarzowi Port Vale bezpośrednią czerwoną kartkę, co skutkowałoby zawieszeniem w meczu ligowym. Rzut wolny wykonywał Samu Saiz, jednak piłka przeszła obok bramki.

 

Spotkanie zakończyło się wynikiem 4:1 dla gospodarzy. Był to nie tylko fenomenalny debiut Saiza, ale także udane przywitanie Thomasa Christiansena z Elland Road. Można uznać, że Pawie wygrały to spotkanie najmniejszym nakładem sił. Jedynym piłkarzem, do którego można mieć pretensje jest Hadi Sacko. Jego dyspozycja była wręcz fatalna. Widać, że tragiczna zmiana, którą dał w końcówce meczu z Boltonem nie była dziełem przypadku. Szkoleniowca Leeds czeka poważna rozmowa z francuskim skrzydłowym.

Kolejna runda Pucharu Ligi Angielskiej rozpocznie się w poniedziałek, 21 sierpnia. Rywala Leeds poznamy dzisiaj, po ostatnim meczu: Bury vs Sunderland.

 

Leeds United 4 (Saiz 13, 60, 62 Ekuban 83)

Port Vale 1 (Tonge 37) 

Leeds: Wiedwald, Borthwick-Jackson, Ayling (Gomes 70), Shaughnessy, Anita, Vieira, Klich (Bridcutt 58), Dallas, Saiz, Sacko (Alioski 58), Ekuban.

Rezerwowi: Peacock-Farrell, Wood, Hernandez, Phillips.

Port Vale: Lainton (Hornby 45), Davis, Kay, Pugh (Myers-Harness 80), Forrester (Pope 62), Reeves, Turner, Pyke, Smith, Tonge, Gunning.

Rezerwowi: Gibbons, Freitas, Calvery, Whitfield.

 

Sędzia: P. Bankes

Żółte kartki: Gomes (Leeds) Gunning, Pope (Port Vale)

Czerwone kartki: Gunning (Port Vale)

Stadion: Elland Road

Widzów: 15,431 (801 Port Vale)

You have no rights to post comments