Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Barnsley jest drugą po Boltonie drużyną, z którą Leeds United w sezonie 2017/18 zgarnęło komplet punktów. W piękne, sobotnie popołudnie Leeds United pokonało rywala z południowego Yorkshire 2-1. Przyznac trzeba jednak, że do gry Leeds, można mieć sporo zastrzeżeń.

Początek spotkania tego jednak nie zapowiadał. Pawie prowadziły grę, starały się atakować, a akcje rywali zazwyczaj kończyły się jw okolicahc środka boiska. Świetną okazję na otwarcie wyniku miał Ezgjan Alioski, który wyłuskal piłke od obrońcy Barnsley i pognal na bramkę Daviesa. Macedończyk w sytuacji sam na sam zdecydował się na podcinkę, jednak jego strzal minął bramkę gości. W 17 minucie Leeds jednak wyszło na prowadzenie. Podanie zawodnika Barnsley w okolicach linii środkowej przechwycił Tom Pearce, który na pełnym biegu ruszył w kierunku bramki i będąc w okolicy 18 metra oddal płaski strzał, który zatrzepotał w siatce Davies'a. 19-letni wychowanek The Whites doczekal się swojej wielkiej chwili i mógl utonąć w objęciach kolegów z zespołu. Chwilę później Alioski mógł podwyższyć prowadzenie, ale zatrzymał go brakmkarz The Tykes. Ok 30 minuty gry piłkarze Leeds stanęli, a coraz groźniej zaczęli atakowac goście. Świetnie w bramce spisywał się jednak Bailey Peacock-Farrell. Bramakrz Pawi najpierw w swietnym stylu odbił nieprzecięte przez Janssona dośrodkowanie Hammila, które zmierzało w światło bramki. Bezradny był jednak w 36 minucie. Z lewej strony dośrodkowywał Fryers, piłki znowu nie przeciął Jansson, a kompletnie zaskoczony Paude O'Connor wpakowal ją do włąsnej siatki. Goscie mogli przed przerwą nawet wyjśc na prowadzenie. Na bramkę uderzał Connor Mahoney, ale Peacock-Farell wykazał się znakomitym refleksem parując piłkę na rzut rożny. Po tej interwencji wychowanek Leeds nie krył frusrtacji wobec Samu Saiza, który dość opieszale wracał do obrony.

W przerwie w szatni Leeds padło kilka mocnych słów i na druga część spotkania The Peacocks wyszli z nastawieniem odzyskania prowadzenia. Udało się to dośc szybko. W 50 minucie Pearce uruchomił na lewmy skrzydle Roofe'a, który ruszył minąl rywala i wyłozył piłkę Alioskiemu. Po odzyskaniu prowadzenia kibice spodziewali się, że Leeds bedzie kontrolowało przebieg tego spotkania, ale tak nie było. Tylko nieporadności Kieffer Moore, który nie trafił w bramkę z 2 metrów gospodarze zawdzięczają 3 punkty w tym spotkaniu. Za tydzień The Whites na Carrow Road zagrają z Norwich City, a za dwa tygodnie zakończą sezon na Elland Road meczem z QPR.

Leeds United 2 (Pearce 17, Alioski 50)

Barnsley 1 (O’Connor 37 - sam)

Leeds: Peacock-Farrell, Pearce, O’Connor, Jansson, Pennington, Vieira, Phillips, Saiz (Forshaw 84), Hernandez, Alioski (Ekuban 71), Roofe. REZ: Lonergan, Cooper, Anita, Lasogga, Sacko.

Barnsley: Davies, Yiadom, Mills (Hedges 81), Lindsay, Fryers, Potts, Gardner, Hammill, Mahoney (Moore 62), Bradshaw (Moncur 72), McBurnie. REZ: Walton, McCarthy, Cavare, Pinnock

 

 

Komentarze  

#1 Paw 2018-04-25 11:58
ot takie spotkanie dwoch druzyn grajacych dno w tym roku. w dalszym ciagu jedyny plus u nas to to ze heckingbottom stawia na mlodziez, cala trojka spisuje sie bardzo przyzwoicie a bpf zglasza glosno aspiracje na bluze nr 1 w przyszlym sezonie. mozliwe ze ktos jeszcze w 2 najblizszych meczach sie pojawi. moze nam rosnac z akademii kolejne ciekawe pokolenie

You have no rights to post comments