Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

Nie od dziś wiadomo, że w futbolu ciężko znaleźć większego filozofa od Marcelo Bielsy. Nie chodzi nawet o samą filozofię futbolu. Argentyńczyk wielokrotnie na swoich konferencjach prasowych jest pytany o 'ludzki" aspect swojej pracy. Marcelo nigdy nie ukrywał, że szacunek i uczciwość w hierarchi jego wartości zdecydowanie przywyższają zwycięstwo za wszelką cenę. Marcelo Bielsa to jeden z najbardizej uczciwych trenerów w historii futbolu. Argentyńczyk nie skrywa swoich poglądów, nie okłamuje zawodników. Nie okłamuje także prasy przez co w zawodzie cieszy się ogromnym szacunkiem.

W zeszłym tygodniu Marcelo Bielsa rozwinął się na temat, co wg niego jest najważniejsze w jego zawodzie oraz opowiadał o swoim podejściu do kontaktu z piłkarzami. Nie jest tajemnicą, że szkoleniowiec The Whites nie jest specjlanie zrzyty ze swoimi podopiecnzymi. Rzadko z nimi rozmawia i raczej trzyma ich na dystans. Na konfernecji prasowej zdradził dlaczego tak robi.

Kocham moich piłkarzy, gdyby było inaczej, to ciężko byloby mi wykonywac moją pracę właścicwie. Kiedy ktoś jest bliżej ciebie, to lepiej cię zna, dlatego czasami jest lepiej, jeśli nie widujemy sie zbyt często. Byc może gdyby zawodnicy byli ze mną w bliższych relacjach, to szanowaliby mnie mniej. Wtedy wiedzieliby jaki na prawdę jestem. Nie oznacza to, że musze się zachowywać sztycznie, ale czasami lepiej jest trzymać moich pilkaryz na dystans.

Moim celem jest dbanie o relacje w grupie 20 mężczyzn, którzy dążą do tego samego celu. W profesjonalnym futbolu takie relacje i zachowanie sa bardzo ważne. Czasami krytyka zawodnika odnosi lepszy skutek niż pochwalenie go. Zarządzanie ludźmi to bardzo ciężka sztuka.

Niemal w każdym klubie, w którym Marcelo Bielsa pracował, od razu stawał się ulubieńcem kibiców. W Newells Old Boys czy w całym Chile jego osoba jest przedmiotem kultu. Ciężko sobie wyobrazić Chilijczyka, który o Bilesie nie wypowiadałby się w samych superlatywach. Głównie nie chodzi nawet o sukcesy, jakie Argentyńczyk odnosił z eikipą Chile, ale o wiarę i poczucie wartości, jakie El Loco przywrócił do tego kraju. Największy chilijski trener piłkarski Mannuel Pellegrini uważa, że gdyby Bielsa wystartował w wyborach prezydenckich w jego kraju, to bez problem zebrałby 80% wyborów. Fakt nazwania stadionu Newells Old Boys jego imieniem i ufundowanie przez Marcelo ośrodka treningowego dla tego klubu należy pozostawić bez dalszego komentarza.

Kibice kochają Bielsę, a Bielsa kocha kibiców. Argentynczyk zawsze podkreslał, że piłka nożna jest przede wszystkim dla tych, którzy co weekend wydaja ciężko zarobione pieniędze, żeby oglądać 11 ludzi repreznetujących ich społeczność.

Co mi daje największą satysfakcję? Poprawne ludzkie relacje. Mówiąc to mam na myśli, żeby kochac i być kochanym. Żeby szanować i być szanowanym. To jest ważniejsze od wygrywania meczów.

Oczywiście wygranie awansu do Premie League byłoby dla mnie ogormną duma. Nie będzie to łatwe do osiągnięcia. Kiedy oceniasz swoje osiągniecia to oceniasz je w stosunku do stopnia, w jaki sposób wpłynęły na innyh ludzi. Ostatnio futbol staje sie przemysłem, co nie jest dobre. Jedyne co nie stało się ostatnio gorsze, to ludzie, którzy kochają swój klub. Nie jsteśmy w stanie chwalić ich wystarczjaąco dużo.

Wykonujemy tę pracę dla wielu powodów, ale najważniejszym jest szczęście, jakie możemy dać tym, którzy nie znajdują go poza futbolem. Są kibice, którzy przychodzą na stadion jak do teatru i oczekują spektaklu. To oczywiście nic złego i jestesmy szcześcliwi, że tacy kibice istnieją i chodzą na stadion. Niemniej jednak mnie poruszają ci, którzy cierpią razem z zespołem.

Przyszedłem tuatj, żeby być częścią pewnego projektu. Projektu, który częścia jest także miasto, kibice i zawodnicy. Nie moge powiedzieć, że interesuje mnie tylko wygrywanie. Oczywiście chce wygyrwać, bo to jest bardzo ważne, ale mnie interesuje także to, w jaki sposób to robimy.

You have no rights to post comments