Oczywiście istnieją drużyny kobiece, ale jest ich bardzo niewiele, a rozgrywki w piłce nożnej między drużynami płci żeńskiej właściwie wcale nie interesują mediów. Jest to bardzo zastanawiające, tym bardziej, że większość pozornie męskich sportów znajduje zainteresowanie wśród płci pięknej. Dobrze to widać chociażby na przykładzie sportów walki, gdzie na przykład w szermierce czy kick boxingu rozgrywki kobiet mają zbliżoną popularność do zmagań mężczyzn. Czy więc sporty walki są bardziej kobiece niż piłka nożna? Innym, również niezdobytym przez kobiety bastionem sportowym są skoki narciarskie. Warto jednak podkreślić, że skoki narciarskie to mimo wszystko zdecydowanie bardziej niszowy sport. W Polsce jego popularność jest duża, ale ludzi, którzy rzeczywiście go uprawiają jest w naszym kraju pewnie mniej niż setka. Co więc odciąga kobiety od piłki nożnej? Złośliwi z pewnością stwierdzą, że to przez brak spódniczek. Rzeczywiście w niektórych sportach, jak na przykład w tenisie, znani projektanci wręcz biją się, by ubierać gwiazdy kortów. Ale poza tym w wielu dyscyplinach sportowych, jak koszykówka czy lekka atletyka, w której kobiet jest pełno – ich stroje są zbliżone do męskich. Można podejrzewać, że piłka nożna to zbyt brutalny sport dla kobiet. Bo rzeczywiście w niektórych ligach, na przykład w lidzie angielskiej, sportowcy na boisku nie tylko brzydko się do siebie zwracają, ale też celowo prowokują do sprzyjających kontuzjom starć. Byłoby to dobrym wytłumaczeniem, gdyby nie zauważalna obecność kobiet w sportach walki. Po takiej analizie najbardziej sensownym wytłumaczeniem, dla którego w piłce nożnej tak mało zaznaczona jest obecność kobiet, to uwarunkowania kulturowe. Piłka nożna to dla mężczyzn sport niemal wyssany z mlekiem matki, zwłaszcza w młodości to bardzo popularny sposób na aktywny wypoczynek. Rola kobiet w tym sporcie to zwykle rola znudzonego obserwatora. Może to właśnie, dlatego, że kobiety od dzieciństwa przyglądają się nudnej grze w piłkę nożną, mają do niej niechęć?