Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 
Alan SMITH     Data ur.

Pozycja

 Lata w Leeds: 1998-2004  28/10/1980

Napastnik

 Sukcesy: Pólfinalista Ligi Mistrzów (2001), 3 miejsce w lidze (2000)
 Alan Smith urodził się w Rothwell koło Leeds. Początkowo gra w piłkę w ogóle go nie interesowała. Cały wolny czas poświęcał innej dyscyplinie – wyczynowej jeździe na rowerze BMX. W tym fachu Alan odnosił nawet sukcesy, zostając mistrzem Wielkiej Brytanii w kategorii dzieci do lat 8. Do gry w piłkę został niejako zmuszony przez rodziców i rozpoczął naukę gry w Narodowym Centrum Doskonalenia w Lilleshaw. Po czasie porzucił wyczynową jazdę na BMX w całości poświęcając się piłce. W 1997 został zwerbowany przez szkółkę Leeds United, a już rok później, zadebiutował w barwach drużyny seniorskiej. Warto wspomnieć, że Smith od dziecka kibicował Leeds United i Lverpool’owi.

Wejście smoka…

Debiut Alana w koszulce z „Pawiem” na piersi był wprost wymarzony. Miał miejsce 14.11.1998 w meczu z Liverpoolem na Anfield Road. Smith wszedł na boisko z ławki rezerwowych przy stanie 1:0 dla miejscowych. Alan przy pierwszym kontakcie z piłka doprowadził do wyrównania, a pod koniec dwie bramki dołożył Jimmy Floyd Hasselbaink, co pozwoliło pokonać „The Reds” na ich własnym stadionie! Po debiucie z kosmosu Smith, który miał zaledwie 18 lat, szybko stał się gwiazdą drużyny, a ówczesny trener David O’Leary bez zastanowienie delegował go do gry w pierwszym składzie u boku Hasselbainka. 

Walczak…

Alan Smith zasłyną w Leeds swoim charakterem. Był to typowy boiskowy „walczak”, który dobro zespołu przekładał na własne. Grał do końca, nigdy nie odpuszczał, zawsze potrafił ostro zaatakować przeciwnika, co często kończyło się sankcjami dyscyplinarnymi, jednak na Alanie nie robiło to większego wrażenia, bo właśnie za taką grę kibice go kochali. 

Robił swoje…

Smith w czasie gry w Leeds prawie zawsze wychodził w podstawowym składzie, bardzo często trafiał też do siatki rywali co bardzo pomogło „Pawiom”. W 1999 pomógł drużynie wywalczyć 4 lokatę w Premiership i kwalifikację do Pucharu UEFA. W kolejnym sezonie drużyna, w której Smith był już gwiazdą zajęła 3 pozycję i awans do Ligi Mistrzów. W tych rozgrywkach nasza drużyna zaszła bardzo wysoko, bo aż do półfinałów, po których odpadła z Valencią, a Alan został w meczu rewanżowym wyrzucony z boiska za swoja agresywną, czyli zwykłą grę.

Ulubieniec kibiców nie tylko w Leeds…

Kibice „Pawi” kochali Alana za sposób jego gry i walkę do końca. Bezkompromisowa gra Smitha została zauważona również na wyspach. Alan po raz pierwszy w historii klubu otrzymał nagrodę najlepszego zawodnika wg. kibiców. Została ona mu przyznana za sposób gry oraz wkład w walkę o utrzymanie Leeds wśród najlepszych.

Łzy, które pamiętają wszyscy…

To co udało się w roku 2003 nie udało się w 2004. Stało się najgorsze. Po przegranym meczu z Boltonem (4:1) Leeds mógł być już pewny relegacji do CocaCola Championship. Każdy kibic „Pawi” pamięta zachowanie Smitha po ostatnim gwizdku. Wraz z ówczesnym bramkarzem Paulem Robinsonem po prostu się rozpłakali. Alan podszedł do kibiców ze łzami w oczach i pocałował herb Leeds. Ta sytuacja wspominana jest przez wszystkich kibiców „Pawi” i dlatego dalej pamiętają go oni jako wspaniałego zawodnika, który oddał całe swe serce dla swojego ukochanego klubu.

Zdrada?!

Po sezonie 03/04 Alan odszedł do największego wroga Leeds – Manchesteru United. Wielu kibiców do dziś nie może mu tego wybaczyć, ale jestem pewien, że kiedy przypominają sobie jego łzy po porażce i relegacji to miękną im serca. Takiemu zawodnikowi jak Alan, który podczas gry zapominał o bożym świecie, któremu zależało tylko na tym, żeby „kawałek nadmuchanego materiału” kopnąć do bramki trzeba wybaczyć nawet najgorszy „grzech”. Można to sobie tłumaczyć tym, że Alan odszedł do klubu, który prezentuje nadal wysoki poziom, aby utrzymać formę, wrócić do Leeds i pomóc im w walce o najwyższe cele. To jest marzenie wielu kibiców – znowu zobaczyć łzy Alana Smitha na Elland Road, ale tym razem niech to będą łzy szczęścia.

Teraźniejszość…

Po ciężkim sezonie w Manchesterze, gdzie między innymi złamał nogę w meczu z… Liverpoolem, Alan zdecydował się na przejście do Newcastle United, gdzie gra do dzisiaj. Po ciężkiej kontuzji jakiej doznał grając w poprzedniej drużynie nie odbiera już piłki tak śmiało jak kiedyś. Również jego skuteczność ucierpiała. Ma problemy ze strzelaniem bramek i stracił miejsce w podstawowym składzie. Mówiono o transferze do Sunderlandu, ale nie wiadomo co z tego będzie. Wszyscy wierzą, że kolejnym klubem Alana będzie Leeds United, ale prawdopodobieństwo tego jest znikome, chociaż sam Alan w wywiadach często porównuje drużynę Newcastle do „Pawi” i wspomina „dobre” czasy. 

Reprezentant kraju…

Po fenomenalnych występach w Leeds w sezonie 00/01 Alan dostał powołanie do reprezentacji Anglii. Po długich występach w młodzieżowych reprezentacjach, Smith zadebiutował w reprezentacji seniorów w maju 2001 roku. Niestety, nie udało mu się przebić do składu na mistrzostwa świata w 2002 roku i musiał zadowolić się miejscem w reprezentacji U21. Po długiej rozłące z reprezentacją udało mu się zagrać jedno spotkanie w barwach reprezentacji B, gdzie zdobył bramkę. W seniorskiej reprezentacji zagrał 19 razy, strzelając 1 bramkę, natomiast w reprezentacji U19 rozegrał 10 spotkań, 3 razy wpisując się na listę strzelców.

Napisał: Sherm