Mimo, że takie rozwiązania w Europie są częstym zjawiskiem, to na wyspach rzadko się zdarza, żeby klub piłkarski także w prawnym znaczeniu należał do kibiców. Leeds United posiada wielką bazę fanów  w całej Wielkiej Brytanii i kilku z nich wpadło na pomysł, żeby wzorem Barcelony, Bayernu czy Glasgow Rangers stowarzyszenie kibiców wykupiło część udziałów w klubie, któremu kibicują. Dzisiaj miała miejsce konferencja, na której Dylan Thwaites przedstawiał projekt, wg którego każdy z nas może przyczynić się do przejęcia 10 % akcji klubu. Tym samym kibice chcą, żeby w zarządzie Leeds znalazło się miejsce dla przedstawiciela kibiców właśnie. Grupa Leeds Fans LLP planuje zebrać 10 milionów funtów, które pomogłyby w tym procesie. Każdy, kto chciałby wziąć w nim udział, może wpłacić pieniądze w kwocie między 100 a 10 000 funtów od przyszłego wtorku. W przypadku niepowodzenia grupy, gwarantowany jest zwrot 90% sumy. 10% przeznaczone będzie na koszty operacyjne.

 Jak rozwinie się ta akcja, na razie nie wiadomo, ale trzeba przyznać, że do tej pory robi wrażenie. Pomysł narodził się niecałe 3 miesiące temu, a teraz nabrał bardzo poważnego znaczenia. Thwaites stwierdził, że jeżeli wypali, będzie to największa kibicowska inicjatywa w historii brytyjskiego futbolu. Żeby tak się stało, najpierw trzeba zebrać 2,5 mln funtów. To jest absolutne minimum do realizacji celów. Wtedy dalsze plany będą bardziej sprecyzowane. Jeżeli ktoś z Was chciałby zostać współwłaścicielem Leeds United to zapraszam TUTAJ.

You have no rights to post comments