Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

William John Charles urodził się 27 grudnia 1931 roku w walijskim Swansea. Był najlepszym piłkarzem Leeds United w erze prereviowej. Do tej pory jest uznawany za jednego z największych piłkarzy z Wielkiej Brytanii. Za najelpszego brytyjskiego piłkarza, który opuścił Wyspy i próbował swoich sił na kontynencie.

Jako młody chłopak trenował w młodzieżwoych drużynach Swansea Town, ale ze względu na swój młody wiek nigdy nie zagrał w dorosłej drużynie Swansea. W 1948 roku wypatrzyli go scouci Leeds United. Podczas testów w Yorkshire Walijczyk był próbowany na różnych pozycjach. Prawy obronca, środkowy obrońca, a nawet lewy obrońca. Te występy przekonały do siebie sztab trenerski United i Charles jako 18 latek został zawodnikiem Leeds. W swoim pierwszym spotkaniu rezerw John zagrał jako środkowy obrońca, a trener wyznaczył mu za zadanie krycie Billy'ego Houllistona, który kilka dni wcześniej w meczu Anglii z Szkocją, wchodził w angielską obronę jak w masło. Spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem, a Houlliston po meczu miał powiedzić, że Charles jest jednym z najlepszych obrońców przeciwko którym grał. W tym samym roku John zadebiutował w spotkaniu pierwszej drużyny Leeds także grając jako środkowy obrońca. 3 lata później John Charles zaczął być także próbowany jako środkowy napastnik i wtedy zaczęła się dyskusja, na jakiej pozycji powinien grać. Napastnikiem pełną gębą został w sezonie 1952/53. Ten ruch okazał się wspaniały. Walijczyk strzelał bramki jak na zawołanie. Sezon później strzelił ich aż 42. Po latach gry na Elland Road. Grania nie tylko w pierwszej, ale i drugiej lidze, Charles stał się jedną z największych gwiazd na wyspach. Wtedy zgłosił się po niego wielki Juventus Turyn. Stara Dama za Charles'a zapłaciła 65 tys funtów, co w tamtych czasach było rekordem transferowym w Anglii. Walijczyk był wtedy nielicznym Brytyjczykiem, który przeniósł się za Kanał La Manche. Wielu zastanawiało się jak potężny napastnik poradzi sobie w inngo piłkarskiej kulturze. Obawy te okazały się bezpodstawne. Charles tak jak w Leeds, tak i w Juve, strzelał jak na zawołanie. W pierwszym sezonie zdobył tytuł króla strzelców, najlepszego zawodnika, a z klubem wywalczył także Scudetto, co potem jeszcze dwukrotnie powtórzył. W 1959 roku zajął trzecie miesjce w plebiscycie na Złotą Piłkę przegrywając z gwiazdami Realu Bernbeu Alfreden Di Stefano i Raymondem Kopa. W Italii Charles zyskał przydomek "Il Gigante Bouno" co oznacza grecznego giganta. Charles mimo, że przeważał siłą nad soimi rywalami nigdy nie został ukarany kartką. Podczas gdy John Charles podbijał Półwysep Apanieński, w Anglii powoli rodziła się potęga Leeds United. Don Revie zapragnął, aby w tej drużynie zagrał właśnie Walijczyk. United zapłaciło Juventusovi ogromne pieniądze, ale Charles przywyczjony do włoskiej ligi zapomniał jak się gra na wyspach. W 11 spotkaniach strzelił tylko 3 bramki, śrubuąc ostatnecznie swój rekord do 153 bramek dla Leeds. Niezadowolny Revie sprzedał go do Romy jeszcze tego samego roku za kwote jeszcze wyższą niż ta, za którą odszedł do Juventusu. Charles nie odzyskał już dawnej formy i niewiele później wrócił do Walii, gdzie powoli zbliżał się do końca kariery w Cardiff City.

John Charles to postać niezwykła. Legenda dwóch klubów. Niezwykle ceniony w kraju jak i na całym świecie. W 1997 roku został wybranym najlepszym obcokrajowcem w Italii wyprzedzając takie sławy jak Diego Maradonna, Michel Platini czy Mario van Basten. Sir Bobby Robson stawiał go na równi z Georgem Bestem, Diego Maradonną i Pele. Uważał, go za jedynego zawodnika, który na dwóch różnych pozycjach osiągnął klasę światową. Grzeczny Gigant, do końca swoich dni chodzący na mecze Leeds zmarł 21 lutego 2004 roku. Jedna z trybun Elland Road, a także jedna z ulic w okolicach stadionu Leeds nosi nazwę od imienia Johna Charlesa