
Leeds United zaliczyło świetny wieczór na Elland Road. Newcastle przyjechało z nadzieją na dobry wynik, ale wraca do domu z porażką 4:1 Leeds od pierwszej połowy pokazało, że tego dnia nie zamierza odpuszczać.
Początek spotkania był dość wyrównany. Newcastle próbowało spokojnie budować swoje akcje, ale Leeds dobrze pracowało w defensywie i szukało swoich szans po odbiorach piłki.
Pierwsza bramka padła w 32. minucie. Po akcji Leeds piłka trafiła w Lewisa Mileya i wpadła do bramki Newcastle. Było 1:0 dla gospodarzy.
Dwie minuty później Leeds podwyższyło prowadzenie. W polu karnym dobrze zachował się Dominic Calvert-Lewin, a po jego zagraniu piłka znalazła drogę do bramki po kontakcie z Jaydenem Bogle'em. 2:0.
Newcastle miało spory problem, żeby odpowiedzieć. Leeds grało coraz pewniej i przed przerwą dołożyło jeszcze jednego gola. W doliczonym czasie pierwszej połowy Calvert-Lewin znalazł się w odpowiednim miejscu i wykorzystał swoją okazję. Leeds schodziło do szatni przy wyniku 3:0.
Po zmianie stron Newcastle musiało ruszyć do przodu. Goście próbowali odrobić straty, ale Leeds nie pozwalało im łatwo wrócić do meczu.
W 59. minucie padł czwarty gol. Noah Okafor dostał trochę miejsca w polu karnym i oddał strzał, który znalazł drogę do bramki. Na tablicy pojawiło się 4:0.
Przy takim wyniku Leeds mogło już spokojniej kontrolować spotkanie. Newcastle próbowało jeszcze stworzyć kilka sytuacji, ale gospodarze dobrze radzili sobie z kolejnymi atakami.
Leeds miało też okazje na piątego gola. Jedną z nich miał Lukas Nmecha po dośrodkowaniu Daniela Jamesa. Napastnik nie zdołał jednak zakończyć tej akcji trafieniem.
Newcastle zdobyło swoją bramkę dopiero w 90. minucie. Bazoumana Touré wykorzystał sytuację i zmniejszył stratę do trzech goli. Na więcej gości nie było już stać.
W doliczonym czasie Daniel James jeszcze próbował zdobyć piątego gola, ale jego strzał przeleciał nad bramką.
Sędzia chwilę później zakończył spotkanie. Leeds wygrało 4:1 i może być naprawdę zadowolone z tego występu.
Największe powody do radości daje oczywiście wynik, ale także sposób, w jaki zespół poradził sobie z Newcastle. Leeds było skuteczne pod bramką i potrafiło wykorzystać swoje momenty.
Calvert-Lewin ponownie pokazał, jak ważnym zawodnikiem może być dla zespołu. Dołożył gola i przez cały mecz sprawiał problemy obrońcom Newcastle. Dobre spotkanie zaliczyli również Bogle i Okafor, którzy wpisali się na listę strzelców.
Po czterech spotkaniach Leeds pozostaje niepokonane. Na koncie ma osiem punktów i zajmuje trzecie miejsce w tabeli.
Takie zwycięstwa na Elland Road zawsze smakują trochę lepiej. Newcastle nie miało tutaj łatwego wieczoru, a Leeds po prostu wykorzystało swoją szansę. 4:1 to wynik, który mówi właściwie wszystko.